Archiwa kategorii: UWOLNIJ BIZNES

Dla coachów z biznesem, gotowych na wskoczenie na wyższy poziom.

Bądź coachem niepodległym!

Nie wiem, jak Ty, ale ja zostałam coachem głównie ze względu na niepodległość, jaką mi ten biznes obiecywał. Wolność od pracy w korpo, wolność od robienia tego, czego nie kocham, wolność finansową. I obietnicy dotrzymał.

Obejrzyj video i wpadnij w środę na webinar COACH NIEPODLEGŁY! Będzie o wolności w biznesie coachingowym i jak ją sobie zbudować.  Pocelebrujemy razem amerykański 4th of July – Święto Niepodległości.

Nie mam dziś weny na bloga;)

Co poniedziałek nagrywam bloga. Spontanicznie pozwalam wypłynąć tematowi, który akurat tego dnia jest dla mnie żywy.  Ogólnie nie mam planu na bloga i dobrze mi z tym. Temat zawsze się w poniedziałek pojawia.

Nie dziś. Nie wiem, jak jest w Twoim końcu Wszechświata, ale w mojej północno-wschodniej Polsce szaro, zimno i pada. Dzieci mają pierwszy tydzień wakacji i są w domu.  Czeka mnie więc uciszanie ich i odrywanie od kompa i telefonu w przerwach pomiędzy moimi biznesowymi zadaniami. I gotowanie obiadu. Do tego wczoraj 3:0. Nie dla nas.

Pogoda, dzieci, dom, mecz odebrały mi dzisiaj inspirację blogową. Mogę coś nagrywać na siłę, ale uszanuję swój brak weny, bo „w tym jest też Bóg”, jak przeczytałam wczoraj w mądrej książce.

Również i tak czasami wygląda mój biznes od zaplecza. Ścina mnie pogoda, dezorganizuje obecność dzieci w domu, gotowanie, inne sprawy.

Hej, może Ciebie też?  Może Ty też masz dni, kiedy nie czujesz inspiracji i weny. Może Ty też masz dzieci w domu? Albo inne sprawy.

Wiesz co? A odpuśćmy sobie czasem. Nie starajmy się na siłę, weźmy oddech, pozwólmy sobie na dzień bezwenny. I zobaczmy, co się z tego urodzi.

Ten beztematowy odcinek dedykuję z miłością wszystkim mamom i tatom prowadzącym biznes w domu.I wszystkim wrażliwym na aurę.  I wszystkim kibolom. 

Pa:)

PS. Zostaw proszę komentarz, jeżeli cokolwiek ruszyło Cię w tym wpisie.

Czas na reset

Jadę w czerwcu na SELFISTRY z Sarah Marshank. O potrzebie resetu, wróżbie z kart i tajemniczym słowie SELFISTRY:

Obejrzyj webinary z Sarah i zobacz, czy to w Twoim „nurcie”:

Po angielsku, a raczej amerykańsku, bez polskiego tłumaczenia. Uwaga! Retreat SELFISTRY jest też tylko w języku angielskim.

JAK PRZEŻYĆ ROK 2018 I NIE ZGUBIĆ TEGO CO NAJWAŻNIEJSZE

JAK POSTAWIĆ SIEBIE NA PIERWSZYM MIEJSCU NIE OBWINIAJĄC SIĘ O BYCIE SAMOLUBNĄ (innymi słowy jak być mądrze samolubną 🙂

JAK RADZIĆ SOBIE Z UKRYTYMI PRZEKONANIAMI, KTÓRE NAM JUŻ NIE SŁUŻĄ

Wirtualne otaczanie się inspirującymi ludźmi

Majówka była na wsi, spędzona na kopaniu rabatek i przemyśleniach biznesowych (ach, dobrze się myśli z łopatą w dłoni!). Miałam kilka dylematów biznesowych, których rozwiązania nie były dla mnie ostatnio oczywiste. Pomogła łopata i wczorajszy dzień z moimi inspiratorami, między innymi z Marie Forleo i Michałem Szafrańskim.

O tym, jak korzystać z wirtualnej inspiracji w video.

Wywiad z Anią Kupisz-Cichosz o zarabianiu i rozliczaniu biznesu coachingowego

Kawką z Anią Kupisz-Cichosz zawsze mnie energetyzuje. Nawet ta tylko z cykorii:)

Z serii „wywiady z coachami z sukcesem” przedstawiam Ci Anię. Jeżeli oczywiście jeszcze jej nie znasz. Kobieta rakieta, w programie PROSPERUJ JAKO COACH! pobiła rekord szybkości w zapełnieniu praktyki – zrobiła to w 2 miesiące programu!

O tym, jak to było opowiada w pierwszej połowie wywiadu. Polecam. Ku pokrzepieniu serc i inspiracji, jak to zrobić.

Natomiast w drugiej połowie (mniej więcej od 26 minuty) rozmawiamy o pomyśle programu DYREKTOR FINANSOWY DLA COACHÓW. Byłoby tam o formach prawnych działalności, rozliczaniu się jako coach, zarządzaniu finansami w naszym biznesie. Posłuchaj, w jakich tematach administracyjno-prawnych musisz się orientować zakładając biznes i zarabiając w nim.

I prezent od Ani: Przewodnik „Jak rozliczać się z przychodu w biznesie coachingowym”

 

Darmowy przewodnik

Pobierz przewodnik z którego dowiesz się:

1. Czy i kiedy musisz zakładać firmę
2. Jakie masz inne opcje niż zakładanie działalności gospodarczej
3. Kiedy które rozwiązanie Ci się opłaca
Ebook ZACZYNAM PRAKTYKĘ!

Jak Twoja mocna strona może wchodzić Ci w paradę

Nasze mocne strony są oczywiście bardzo w biznesie pomocne. Jednakże…

Zobacz, czy któraś nie wchodzi Ci w paradę i nawet o tym nie wiesz.

PS. Tak, wiem, że na tym pierwszym kadrze video minę mam przedziwną. Ale wyobraź sobie, że okazuje się, że ludzie klikają bardziej na video z głupią miną niż z mądrą. Więc dzisiaj zostawiam ku ogólnej uciesze;)

 

Dzisiaj w mojej małej matczyźnie – Białymstoku – mój warsztat COACHING TO NIE HOBBY! Organizuje go Izba Coachingu oddział podlaski.

Jesteś w pobliżu? Wpadnij!

Ebook ZACZYNAM PRAKTYKĘ!

Co oddelegować w biznesie coachingowym?

Prowadząc biznes coachingowy masz wiele zadań. A tylko ograniczoną ilość czasu. Co chcesz zrobić sam/a, a co możesz delegować?

Nowy darmowy ebook dla początkujących coachów! 

Ebook ZACZYNAM PRAKTYKĘ!

Masz trudności z rozpoczęciem praktyki coachingowej?

Skończyłaś/eś szkołę, ale nie masz zupełnie klientów?

Pobierz ebook ZACZYNAM PRAKTYKĘ! 4 kroki coacha do pierwszych klientów.

Dowiesz się, co Ci jest potrzebne;

Zdiagnozujesz, czy to masz;

Dostaniesz wskazówki, jak się za to zabrać.

Najprzyjemniejszy obowiązek coacha

Jako coach i właścicielka biznesu mam wiele obowiązków, ale jeden z nich wykonuję z największą przyjemnością. A jest nim…

Zgadniesz, co?

Obejrzyj video i sprawdź, czy też masz taki obowiązek. Albo czy chcesz go mieć:)

 

Bezpłatny webinar

JAK PRZEŻYĆ ROK 2018

NIE GUBIĄC TEGO,

CO NAJWAŻNIEJSZE DLA CIEBIE ?

z Sarah Marshank, twórczynią Selfistry

ZAPISZ SIĘ

Gdy aż przytłacza Cię własna kreatywność…

Mamy mnóstwo pomysłów, które wyskakują jak piłeczki z naszych głów.

Że może zrobić jakiś kurs online…

Albo jakieś podcasty zacząć tworzyć…

A może zacząć nagrywać video?

Albo jeszcze może zrobić retreat jakiś wyjazdowy dla klientów…

Albo tę książkę w końcu napisać…

No i za Facebook się wreszcie wziąć…

I tak dalej.

Co zrobić z tą produkcją idei na biznes? Na to, jak go rozwinąć,  jak dotrzeć do swoich klientów, jakie produkty jeszcze można by stworzyć itd.

Z jednej strony – super, że mamy pomysły, że jesteśmy kreatywne. Z drugiej – mnogość pomysłów może zamęczyć człowieka. Ja przez lata pozwalałam się im zamęczać. Wyglądało to tak, że spontanicznie wskakiwałam w kolejny genialny pomysł i zaczynałam go naprędce realizować. Potem okazywało się, że mam za wiele projektów na blacie biurka, za mało czasu i siły. Albo że ten pomysł wcale nie taki genialny. Albo że nie na ten czas. Albo w ogóle nie pasuje do mojego biznesu. A godziny na realizację już poszły…

Teraz robię to inaczej. Nie pozwalam się szarpać moim pomysłom. Owszem, nadal realizuję się kreatywnie w moim biznesie, ale robię to z głową i dbałością o siebie. I taką właśnie mądrością, z wiekiem przychodzącą, chcę się z Tobą podzielić.

Po pierwsze mam plan na swój biznes. Plan nadrzędny, przemyślany, oparty o rzeczywistość. Wiem z góry, co i kiedy mam robić, żeby się biznes rozwijał, obsługiwał szczęśliwych klientów i funkcjonował płynnie. Roczny plan produktów i działań związanych z ich sprzedażą i realizacją  to absolutna podstawa. Co wcale nie oznacza, że jestem w biznesie sztywniarą, owszem, mam sporo miejsca na „nieoczekiwane”.

Nieoczekiwane, czyli nowe pomysły na biznes, produkty, sposoby dotarcia do odbiorców są mile widziane, traktowane z wdzięcznością, że się pojawiają, ale… staram się nie wskakiwać w nie od razu. Wszystkie nowe pomysły wskakują w przeznaczone do tego miejsca, tzw. tymczasowe przechowalnie. U mnie to:

zeszyt do notatek biznesowych (i nie tylko), w którym jedna z zakładek to „Pomysły”

telefon, gdzie mam folder w notatkach zatytułowany „Genialne pomysły”

komputer, gdzie w Asanie (aplikacja do zarządzania projektami) mam zawsze otwarty projekt „Pomysły”.

Wszystkie moje „genialne pomysły” lądują w nośniku, który mam aktualnie pod ręką. Raz w tygodniu są przeglądane i kumulowane w jednym miejscu – w Asanie na kompie.

A potem w poczekalni czekają na swoją kolejkę do przeglądu i oceny, czy w to wchodzę, kiedy i jak. Robię to zazwyczaj raz w miesiącu. I wtedy właśnie dzieją się ciekawe rzeczy.

Okazuje się, że niektóre były tak genialne, wręcz nie wiadomo już, o co mi szło. Inne są za bardzo odjechane od mojego biznesu. Niektóre są świetne i warto im się przyjrzeć bliżej i postanowić, kiedy byłby na nie dobry czas. A bardzo niewiele z nich, te naprawdę wyjątkowe i ten niezaburzające mi rytmu pracy są realizowane od razu.

I tak tworzę przemyślany biznes, który służy dobrze mi i moim klientom. I cieszę się spokojem wewnętrznym, a to – jak na właścicielkę biznesu – bardzo dużo.

PS. Kiedyś coś podobnego zrobiłam z książkami. Jestem czytoholiczką i w mojej bibliotece jest mnóstwo zakupionych za spore pieniądze albo tylko zaczętych, albo zupełnie nietkniętych książek. W pewnym momencie postanowiłam przestać je kolekcjonować, bo zabierają mi nie tylko przestrzeń i pieniądze, ale też obciążają umysł jako nieskończone zadania. Po prostu nie kupuję w momencie zachwytu ideą danej książki. Zamiast tego mam listę w telefonie i tam dopisuję kolejne tytuły. 95% z nich nigdy nie zostało i nie zostanie zakupionych.

I dobrze. I tak mam co czytać.